Grupa badaczy oceanu, o nazwie Ocearch, podała informację o lokalizacji rekina białego, zwanego też żarłaczem białym, który jest największym, jakiego zdołała oznaczyć specjalnym urządzeniem lokalizacyjnym.
Rekin, który waży niemal 1700 funtów (770 kg), pojawił się 45 mil od wybrzeży Karoliny Północnej, notabene od przylądka o nazwie Cape Fear (Przylądek Strachu). Rzeczywiście jest się czego bać, bo rekin jest nie tylko ogromny, ale też nazywany jest rekinem ludojadem.
Nie bez powodu, bo jest uważany za najniebezpieczniejszy gatunek i jest autorem największej liczby ataków na człowieka u wybrzeży Stanów Zjednoczonych, Australii i Afryki południowej, czyli w rejonach gdzie występuje.
Samiec, który pojawił się u wybrzeży Karoliny Północnej zrobił sobie prawdopodobnie przystanek w czasie podróży z południa, gdzie spędza zimę, do wybrzeży stanu Maine i Kanady, gdzie spędza lato. W czasie odpoczynku żeruje na bogatych w pożywienie wodach, aby nabrać sił przed dalszą wędrówką.
Żarłacz biały (rekin biały).
Badacze umieszczają na rekinach lokalizatory, aby śledzić ich podróże i zrozumieć, jak zwierzęta te reagują na podwyższającą się temperaturę oceanów i inne zmiany środowiska.
Obserwacja nie jest wcale łatwa, bo urządzenie jest widoczne dla satelity tylko w chwili, gdy rekin wynurzy się na powierzchnię. W dodatku dla zebrania dokładnych informacji potrzeba kilku transmisji.
Badaczom z Ocearch udało się zlokalizować swego największego rekina, o czym od razu poinformowali w mediach społecznościowych.
Internauci zareagowali życzeniami, aby olbrzym ludojad jak najszybciej odpłynął od wybrzeża. Gdy jednak wyruszy znowu w swoją wędrówkę, może pojawić się w okolicach New Jersey i Nowego Jorku.