W pierwszych dniach mistrzostw świata w piłce nożnej padają zaskakujące wyniki. Największą sensacją jest remis 0-0 Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka, ale zaskakujące mogą być także remisy 1:1 Brazylii z Marokiem, Szwajcarii z Katarem, Belgii z Egiptem, Urugwaju z Arabią Saudyjską, remis 2:2 Holandii z Japonią czy zwycięstwo 2:0 Australii z Turcją. Nawet w meczu, w którym Niemcy rozgromili Curacao 7:1, nieoczekiwana była bramka zdobyta przez ten karaibski kraj, liczący zaledwie 156 tysięcy mieszkańców. W dodatku była to bramka wyrównująca w tym momencie wynik na 1:1.
To jest jednak sport i niespodziewane wyniki są jego nieodłączną częścią. Inaczej jest z wielkim biznesem, który działa według znanych i dość sztywnych reguł. Menedżerowie prowadzący te biznesy są odpowiedzialni za prawidłowe przewidywanie i unikanie zaskoczeń. A jednak w przypadku tak wielkiej imprezy, jak mistrzostwa świata w piłce nożnej, doszło do wielkiego zaskoczenia w branży turystycznej, choć może niekoniecznie winni są temu menedżerowie.
Pisaliśmy już o tym, że rezerwacja pokojów hotelowych w USA przed mistrzostwami była zaskakująco niska. A może należałoby nawet powiedzieć, że była szokująco niska. Firma analityczna CoStar podała, że na dzień 1 czerwca, w hotelach Nowego Jorku zarezerwowanych było zaledwie 28% pokojów na dzień finału mistrzostw. 19 lipca finał ten zostanie rozegrany na MetLife Stadium w East Rutherford, w New Jersey. Jako miasto gospodarz wymieniany jest jednak Nowy Jork, gdzie ocenia się, że w czasie mistrzostw zatrzyma się większość kibiców.
Rezerwacje na poziomie 28% są nie tylko niskie, ale wręcz niższe od zwykłego lata. CoStar podaje, że rok wcześniej, w tym samym czasie zarezerwowano 40% pokojów hotelowych w Nowym Jorku. Wydawało się, że finał mistrzostw najpopularniejszego na świecie sportu zdecydowanie zwiększy liczbę rezerwacji. Stało się odwrotnie, a eksperci z branży hotelarskiej wskazują na powody niezależne od samych mistrzostw. Wojna z Iranem spowodowała gwałtowny wzrost cen paliwa, a więc wyższy koszt podróży lotniczych i samochodem. Wzrosła niepewność ekonomiczna i obawy o bezpieczeństwo na samej imprezie. Dodatkowo polityka amerykańskich władz wobec imigrantów zniechęca wielu turystów zagranicznych.
Hotele w pobliżu Metlife Stadium w East Rutherford, w New Jersey, stały się nagle bardzo drogie. Ale jak na razie, również prawie puste.
Niski poziom rezerwacji widoczny jest także w New Jersey i to nawet w najbliższym sąsiedztwie stadionu MetLife. FIFA wymagała, aby na czas mistrzostw zmienić jego nazwę na New York New Jersey Stadium. Odbędzie się na nim łącznie osiem meczów, a agencja prasowa Reuters przeanalizowała ceny w okolicznych hotelach. Wszędzie poszły oczywiście w górę, ale skala podwyżek może zaskakiwać.
W zwykłym motelu Super 8, zlokalizowanym tuż obok stadionu MetLife, pomimo słabego zainteresowania, nocleg w dniu finałów mistrzostw kosztuje prawie 500 dolarów, choć w inne dni ceny oscylują wokół 110 dolarów. W pobliskim Extended Stay America, hotelu oferującym zwykle tanie apartamenty na dłuższy pobyt, ceny zaczynają się od 900 dolarów. Sąsiedni hotel World of Blue to już inna kategoria. Pokój w czasie finału kosztuje tu 2000 dolarów za jedną noc (2351 dolarów ze wszystkimi opłatami i podatkami). Do tego trzeba doliczyć opłatę za parking, bo hotel chce przy okazji finału zarobić także na tym. Goście hotelowi muszą zapłacić aż 383 dolary za miejsce. I to tylko dlatego, że dostali zniżkę, bo dla innych cena za parking wynosi 450 dolarów.
Hotel World of Blue znajduje się naprzeciwko stadionu MetLife, ale już po drugiej stronie drogi numer 3. Więc jego goście i tak muszą skorzystać z dodatkowego transportu na stadion (hotel go zapewnia). W sąsiednim Extended Stay America, w recepcji widnieje znak z logo policji New Jersey, przypominający, że chodzenie piechotą po drogach obok stadionu jest "nielegalne i niebezpieczne". World of Blue trzyma jednak cenę, chcąc odrobić część inwestycji w generalny remont. Za 100 milionów dolarów hotel został przerobiony na bardziej luksusowy, choć w rezultacie otrzymał tylko trzy gwiazdki.
Hotel odmawia oficjalnych informacji na temat stanu rezerwacji, ale Reuters namówił recepcjonistkę na podanie danych. Stwierdziła w poniedziałek 15 czerwca, że obłożenie hotelu na czas pierwszych meczów wynosi od 8% do 30%. Ale na finał zarezerwowano zaledwie 4% pokojów. Odstrasza zapewne cena, bo za ten sam pokój, który kosztuje 2000 dolarów, hotel żąda 419 dolarów zaledwie dzień później.
Jeszcze wyższe ceny proponuje hotel Marriott Springhill Suites, który również znajduje się tuż przy stadionie Metlife. To hotel 3-gwiazdkowy, w którym pokój na najbliższy weekend kosztuje 179 dolarów za noc. A dwa dni po finale miestrzostw cena wynosi 202 dolary. Jednak w dniu finałów za pokój trzeba zapłacić... 5300 dolarów.
Eksperci z branży turystycznej tłumaczą, że hotelarze wciąż mają nadzieję na wynajęcie większej liczby pokoi. Wraz z kolejnymi meczami, klarować się będzie sytuacja, kto ma szansę na awans do finału. Kibice silnych drużyn zaczną planować przyjazd na najważniejszy mecz i rozpoczną się intensywniejsze rezerwacje. Chociaż patrząc na dotychczasowe wyniki, wydaje się, że nawet teoretycznie najmocniejsze drużyny mogą odpaść.