Akcje na giełdach wyceniane są na rekordowo wysokich poziomach, co cieszy wszystkich posiadających takie akcje. Są wśród nich emeryci i osoby zbliżające się do emerytury, które bardzo liczą na swoje inwestycje w planach emerytalnych, takich jak 401(k) oraz IRA.
Jednak pomimo doskonałych wyników giełdowych, finanse emerytalne Amerykanów przedstawiają się bardzo słabo. Przyczyniła się do tego stagnacja zarobków w ubiegłej dekadzie, a w obecnej wysoka inflacja i rosnące koszty życia. Realna wartość stawki godzinowej płacy zamiast rosnąć, zmniejszyła się przez ostatni rok o 0,7%.
Na emeryturę oszczędza się całe życie. A mimo to, niełatwo jest zgromadzić kwotę, która pozwala spokojnie zakończyć pracę i korzystać z wypłat Social Security i własnych pieniędzy. Doroczne badanie instytucji finansowej Northwestern Mutual pokazuje, że potrzebne są do tego oszczędności w wysokości 1,46 miliona dolarów. To aż 15% więcej niż w roku ubiegłym. W badaniu wzięło udział 4375 osób.
Kwota prawie półtora miliona dolarów nie jest oczywiście celem dla każdego Amerykanina. Jest wartością wskazywaną jako potrzebna do "komfortowego" życia na emeryturze. A to zwykle oznacza zachowanie stylu życia, który prowadziło się przed zakończeniem pracy. Natomiast doradcy finansowi polecają zgromadzenie do 67. roku życia oszczędności równych 10-letnim zarobkom.
Przechodząc na emeryturę należy rozplanować wydawanie zgromadzonych oszczędności.
Przy planowaniu wydatków, powszechnie rekomendowana jest tzw. zasada 4%. Polega ona na tym, że w pierwszym roku po przejściu na emeryturę pobiera się 4% zgromadzonych oszczędności. W każdym następnym, pobraną na wydatki kwotę zwiększa się o inflację. Jeżeli więc mamy 1 milion dolarów oszczędności, wypłata w pierwszym roku może wynieść 40 tysięcy. Przy inflacji np. 2,5%, w następnym można skorzystać z 41 tysięcy.
Przy założeniu, że oszczędności są zainwestowane w akcje i obligacje - które statystycznie co roku przynoszą pewien zysk - taka metoda ma zapewnić finansowanie emerytury przez 30 lat. Emerytom zaleca się dywersyfikację inwestycji. Oszczędności powinny być ulokowane w akcje i obligacje (które są bezpieczniejsze) po połowie, ewentualnie w stosunku 60%-40%, w zależności od wieku i własnych preferencji.
Niektórzy mają dodatkowe dochody, na przykład z wynajmu nieruchomości. Różna jest też wysokość emerytur wypłacanych z Social Security (średnio w maju wynosiła ona 2082,76 dolarów). Kwota oszczędności potrzebna do spokojnego przejścia na emeryturę jest więc różna. Ale wszystkie badania pokazują, że Amerykanie mają generalnie zdecydowanie za mało zaoszczędzonych pieniędzy, aby mówić o komforcie na emeryturze.
Perespektywy osób wciąż pracujących również nie napawają optymizem. Badania przeprowadzone przez Financial Industry Regulatory Authority (FINRA) z 2024 roku pokazują, że 26% dorosłych Amerykanów wydaje więcej pieniędzy niż zarabia. To najwyższy odsetek w historii tego badania.
A dziś jest zapewne gorzej, bo część zarobków odkładana średnio jako oszczędności spadła z 6,2% w 2024 roku do 3,7% w 2026 roku. Tylko 46% dysponuje oszczędnościami, które wystarczą na trzy miesiące bieżących wydatków w razie jakichś kłopotów, jak choroba czy utrata pracy.
O zaoszczędzeniu półtora miliona dolarów na emeryturę trudno większości Amerykanów marzyć. Ile naprawdę zgromadzili w funduszach emerytalnych, napiszemy w następnym artykule, który opublikujemy jutro.