Kolejna próba negocjacji z Iranem

Prezydent Donald Trump zapewnia, że ponownie prowadzone są rozmowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Po załamaniu się umowy pomiędzy obydwoma krajami podpisanej 17 czerwca i wznowieniu wzajemnych ataków w regionie Zatoki Perskiej, Trump nakazał wstrzymanie ognia w ubiegły piątek. W niedzielę, wracając do Waszyngtonu po weekendzie spędzonym w New Jersey poinformował, że następnego dnia, w poniedziałek, ponownie rozpoczną się negocjacje z Iranem.

Prezydent wyjaśnił, że nakazał wstrzymanie ognia na prośbę "trzech głównych grup". Chodzi o państwa: Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie". Wypowiadając się w Gabinecie Owalnym w Białym Domu stwierdził, że negocjacje będą koncentrować się na otwarciu Cieśniny Ormuz i utworzeniu ścieżki do rozmów o obawach USA, dotyczących irańskiego programu nuklearnego.

"To ostatnia dla nich szansa na podpisanie dobrego dokumentu" - powiedział Donald Trump. "Chcę im dać ostatnią szansę przed dekapitacją [określenie na ścięcie głowy - przyp. redakcji]" - dodał prezydent. Zastrzegł, że nie chce zabijać ludzi, ale Stany Zjednoczone były już gotowe do " największego ataku od II wojny światowej". To określenie powtórzył sekretarz obrony Pete Hegseth. Powiedział, że Pentagon planował atak "na skalę nie widzianą od II wojny światowej".

Iran nie potwierdził ponownego rozpoczęcia rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Iranu powiedział w poniedziałek: "Nie będziemy gościć delegacji, ani być gościem w innym kraju w najbliższych dniach". Arabska telewizja z Kataru Al Jazeera podała, że ma dojść do rozmów na niższym szczeblu. Pakistan i Katar mają wysłać swoich emisariuszy.

Mała enklawa Omanu leży nad CIeśniną Ormuz.


Agencja Reuters usłyszała podobne zapewnienia w Pakistanie, który był głównym negocjatorem poprzedniego porozumienia. Dziennikarze usłyszeli nieoficjalnie od Pakistańczyków: "Rozmawiamy z obydwoma stronami. Naszym jedynym celem w tym momencie jest doprowadzenie do tego, aby obydwie strony przynajmniej zgodziły się zacząć rozmowy".

Prezydent Trump utrzymuje, że rozmowy się już toczą. W poniedziałek w Białym Domu stwierdził, że "dzieją się już teraz". I że rozpoczęły się z inicjatywy Iranu. "Proszą o spotkanie, niektórzy powiedzą, że błagają, rozmowy się zaczynają, z kolejnymi zaplanowanymi w najbliższej przyszłości, a oni mówią - otwarcie i dumnie - że nie ma żadnej dyskusji, o niczym się nie rozmawia, i że dogadują się tylko z Omanem" - powiedział Trump. "Czy Iran chce to przyznać, czy nie, my tak naprawdę rozmawiamy" - dodał prezydent.

W ubiegłym tygodniu Oman przedstawił Iranowi propozycję sposobu zarządzania Cieśniną Ormuz. Jego pomysł poparły inne państwa Zatoki Perskiej. Teheran ten pomysł jednak odrzucił i złożył własną kontrpropozycję. Minister spraw zagranicznych Iranu oświadczył w niedzielę, że negocjacje z Omanem są na "końcowym etapie".

Na wiadomość o wstrzymaniu ataków na Iran i możliwości wznowienia rozmów, spadła cena ropy naftowej. W piątek cena teksańskiego gatunku WTI utrzymywała się jeszcze na poziomie około 85 dolarów za baryłkę, a w poniedziałek kosztowała już 80 dolarów. We wtorek rano cena ropy spadła jeszcze bardziej, do około 76 dolarów za baryłkę.

Do wtorkowej obniżki przyczynił się sekretarz skarbu Scott Bessent, który stwierdził, że już w środę może dojść do porozumienia z Teheranem w sprawie ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz. Od ubiegłego czwartku do niedzieli, przez Cieśninę przepłynęło tylko 51 statków handlowych. To 10-krotnie mniej niż w czasie przed atakiem na Iran. W poniedziałek Cieśninę pokonały już tylko trzy tankowce i trzy drobnicowce.

Agencja Reuters podała we wtorek, że w pobliżu Cieśniny Ormuz, przy wybrzeżu Omanu, niezidentyfikowany pocisk uderzył w statek handlowy. Załoga musiała opuścić jednostkę, przy czym los jednego marynarza nie jest znany.

Wojna z Iranem coraz mniej podoba się amerykańskiemu społeczeństwu. Badanie Ipsos dla Reutersa opublikowane pod koniec ubiegłego tygodnia pokazało, że tylko jedna trzecia Amerykanów ją popiera. To najniższe poparcie od ataku, który nastąpił 28 lutego br.

Podobne nastroje pokazało w ubiegłym tygodniu badanie NORC dla agencji Associated Press. Dwie trzecie dorosłych Amerykanów stwierdziło, że wojna z Iranem nie jest opłacalna. Taką opinię wyrażali nie tylko wyborcy demokratów, ale też zdecydowana większość osób bez afiliacji partyjnych. Krytyczną opinię wyraziło także 37% wyborców republikańskich.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!