Potężne zarobki sportowców

Sport staje się coraz większą gałęzią gospodarki. Różne ligi sportowe na całym świecie przynoszą coraz większe zyski, a to przyciąga nowych inwestorów. Dzięki ich pieniądzom ligi się rozbudowują, powstają nowe sportowe przedsięwzięcia, a dotychczasowe mają coraz większą skalę. Rozgrywanych jest coraz więcej meczów, a to oznacza rosnące wpływy z biletów, transmisji telewizyjnych i reklam.

Rosną także zarobki zawodników. Nieproporcjonalnie najwięcej dostają wielkie gwiazdy, bo to one przyciągają uwagę widzów. Magazyn "Forbes" śledzi zarobki 50 najlepiej opłacanych sportowców na świecie. Podlicza pieniądze zarówno za grę, jak i pochodzące z kontraktów poza boiskiem, a więc za reklamy, promocję marek, sprzedaż pamiątek, udział w imprezach i inne sposoby korzystania ze swego wizerunku.

Łączne dochody 50 najlepiej zarabiających rosły nieustannie przez ostatnie 8 lat. W 2018 roku suma ich zarobków wynosiła 2,6 miliarda dolarów. W ubiegłym roku było to już 4,2 miliarda. To oznacza średnio 84 miliony dolarów rocznego zarobku jednego zawodnika. W roku bieżącym łączna kwota prawdopodobnie spadnie, ale tylko nieznacznie, do 4,1 miliarda. Około 3 miliardów pochodzić będzie z wypłat za grę, a 1,1 miliarda za kontrakty. Są to zarobki brutto, od których zawodnicy płacą prowizję agentom i oczywiście podatki.

Lista "Forbesa" obejmuje 50 sportowców z 18 krajów, ale tylko 8 różnych dyscyplin sportowych. Ponadto jedna dyscyplina zdecydowanie dominuje wśród najlepiej zarabiających zawodników. Na liście jest aż 20 koszykarzy. Przed rokiem było ich 16, a w przyszłym roku ich liczba prawdopodobnie znowu wzrośnie.

LeBron James grał w drużynie Lakers za wielkie pieniądze. Teraz zgodził się na pensję o prawie 50 milionów dolarów niższą. Ale i tak zarobi ogromną sumę.


Na czele listy jest jednak obecnie piłkarz Cristiano Ronaldo. Pomimo 41 lat, otrzymuje w Arabii Saudyjskiej 235 milionów dolarów za grę. Po dodaniu 65 mln za inne kontrakty, "Forbes" obliczył jego obecne roczne zarobki na 300 mln. Daleko za nim jest 35-letni meksykański bokser Canelo Alvarez. Zarobił w ostatnim roku "tylko" 170 mln, z czego aż 160 mln za walki. Na trzecim miejscu znalazł się drugi słynny piłkarz, 38-letni Lionel Messi. Jego zarobek 140 mln jest równo podzielony, po 70 mln za grę i za kontrakty reklamowe.

Aby znaleźć się na liście 50 najlepiej zarabiających sportowców, trzeba było w ubiegłym roku zarobić 54,6 mln dolarów. Tyle bowiem zarobił włoski tenisista Jannik Sinner, który sklasyfikowany został na miejscu 50.

Nie wszyscy gwiazdorzy dostają jednak potężne pieniądze za swoją grę. Niezwykłym przypadkiem jest LeBron James, który już dziś jest legendą koszykarskiej ligi NBA. W wieku 41 lat podpisał kolejny kontrakt na dwa lata gry w drużynie Philadelphia 76ers. Po ośmiu latach w drużynie Los Angeles Lakers wraca do Konferencji Wschodniej. Ale za grę w najbliższym sezonie ma otrzymać tylko 3,9 mln dolarów.

To oczywiście wciąż wysokie zarobki, szczególnie dla sportowca w wieku emerytalnym. Ale w poprzednim sezonie za grę zarobił 52,8 mln. A to oznacza spadek zarobków o 92,6%! To największy spadek w historii NBA. Poprzedni rekord jest z 2023 roku, gdy Russell Westbrook otrzymał kontrakt mniejszy o 43,2 mln, co oznaczało dla niego spadek zarobków o 91,9%.

Cristiano Ronaldo zagrał na ostatnich mistrzostwach świata w reprezentacji Portugalii. Na zdjęciu: w czasie meczu z Chorwacją 2 lipca 2026 r.


LeBron James zarobi w tym roku za grę niewiele, ale finansowo i tak na tym zapewne bardzo dużo zyska. Bo znacznie więcej niż za obecność na boisku dostaje z kontraktów poza boiskiem. W zeszłym roku, oprócz 52,8 mln za grę, dostał 85 mln z kontraktów. Zarobił więc łącznie 137,8 mln co dało mu czwarte miejsce na liście "Forbesa", tuż za Messim. W tym roku, do 3,9 mln za grę, dorzuci zapewne ponownie dużą sumę z kontraktów. Gazeta "USA Today" ocenia, że zarobi około 91 mln, co da mu na liście "Forbesa" 12. miejsce, w okolicach francuskiego piłkarza Kyliana Mbappe.

LeBron James wciąż będzie więc powiększać sumę, którą już zarobił przez całą swoją sportową karierę. Po 23 sezonach w NBA, za grę otrzymał 581 mln dolarów. Do tej kwoty dorzuci zapewne niewiele, ale znacząco powiększy kwotę, którą zarobił przez całą karierę z kontraktów pozaboiskowych. A tę "USA Today" oblicza na około miliarda dolarów. Stanowiły one 65% jego łącznych zarobków, które przekroczyły już półtora miliarda dolarów.

To ogromna kwota, ale pod tym względem LeBron James jest dopiero na czwartym miejscu listy wszech czasów. Na pierwszym miejscu wciąż znajduje się inny koszykarz Michael Jordan, a na kolejnych Cristiano Ronaldo i golfista Tiger Woods, którzy są wciąż aktywnymi sportowcami. Aktywny pozostaje też James, a jego całkowite dochody są jeszcze wyższe od tych podliczanych na liście "Forbesa", uwzględniających tylko zarobki jako sportowca.

LeBron James jest bowiem także biznesmenem. Ma udziały w Fenway Sports Group, właścicielu baseballowej drużyny Red Sox, piłkarskiego klubu w Wielkiej Brytanii Liverpool i innych przedsięwzięć sportowych i mediów. To zapewne przynosi mu spore zyski, bo - jak napisaliśmy w pierwszym zdaniu - sport staje się coraz większą gałęzią gospodarki.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!