W artykule pt. "Amerykanie mają problem z zaoszczędzeniem na emeryturę" rozpoczęliśmy opis obecnych warunków oszczędzania na emeryturę. Podaliśmy też kwoty oszczędności i sposób ich wydawania, które powinny zapewnić spokojne przejście na emeryturę. Dziś podajemy, jak Amerykanom udaje się realizować gromadzenie odpowiednich funduszy na okres po zakończeniu karieery zawodowej. Wcześniej jednak zachęcamy do przeczytania pierwszego tekstu, który opublikowany jest tutaj.
Zebranie na emeryturę prawie półtora miliona dolarów - kwoty sugerowanej w badaniu instytucji finansowej Northwestern Mutual, o czym pisaliśmy w pierwszym arykule - jest dla większości Amerykanów nierealna. Badanie innej instytucji finansowej - Fidelity - pokazuje średni stan kont osób należących do generacji wyżu demograficznego po II wojnie światowej, nazywanej baby boomers. To osoby urodzone w latach 1946-1964, a więc mające dziś 62-80 lat.
Według Fidelity, na kontach emerytalnych 401(k), osoby z tej generacji mają średnio 267.900 dolarów, natomiast na kontach IRA 257.002 dolary. Razem daje to prawie 525 tysięcy dolarów. Podobną kwotę - 537.600 dolarów - podaje także bank centralny Federal Reserve w "Badaniu finansów konsumentów" dla osób w wieku 55-64 lata.
Choć to tylko jedna trzecia wspomnianej kwoty półtora miliona, oszczędności ponad pół miliona i tak robią wrażenie. Tyle tylko, że jest to kwota średnia, mocno zawyżona przez osoby świetnie zarabiające i mające dużo większe oszczędności. Federal Reserve podaje też medianę oszczędności, która lepiej pokazuje sytuację. Dla osób w wieku 55-64 lata wynosi ona tylko 185 tysięcy dolarów. A więc połowa Amerykanów w wieku przedemerytalnym ma zgromadzone mniej niż 185 tysięcy.
Współczesny emeryt musi uważnie liczyć pieniądze, aby wystarczyło mu na wszystkie podstawowe potrzeby.
Kwota 185 tysięcy wystarczy na niewiele. Przy zastosowaniu metody 4% - którą wyjaśniliśmy w poprzednim artykule - daje dochody 617 dolarów miesięcznie. Stanowi zatem tylko dodatek do emerytury Social Security, która średnio wynosi obecnie 2082,76 dolarów. Emeryt o takich dochodach ma więc do dyspozycji niecałe 32.400 dolarów rocznie. Tymczasem Biuro Statystyk Pracy podaje, że w 2024 roku przeciętne wydatki amerykańskiego gospodarstwa domowego wynosiły 78.535 dolarów. Przeciętny emeryt nie może więc marzyć o zachowaniu stylu życia sprzed emerytury.
Wartości średnie amerykańskich oszczędności emerytalnych są niskie. Ale i tak nie uwzględniają osób w najgorszej sytuacji. Bo średnie na kontach 401(k) oraz IRA są obliczane dla osób, które takie konta w ogóle mają. Największa organizacja zrzeszająca osoby w wieku powyżej 50 lat, American Association of Retired Persons podaje, że aż 20% Amerykanów powyżej 50 lat nie ma żadnych oszczędności emerytalnych. Niewiele pomoże im też emerytura Social Security, bo są to zwykle osoby, które mało zarabiały i emeryturę będą miały niską.
Nic więc dziwnego, że pokolenie w wieku przedemerytalnym nie widzi powodów do optymizmu. To tzw. generacja X, osoby urodzone w latach 1965-1980, a więc mające dziś 46-61 lat. W badaniu Federal Reserve podawały średnio, że mają zgromadzone na kontach emerytalnych oszczędności równe 4-letnim zarobkom. I aż 49% z nich twierdzi, że nie będą finansowo przygotowane na emeryturę.
Bo nawet przy założeniu wysokich zarobków, np. 100 tysięcy rocznie, ich oszczędności wynoszą obecnie około 400 tysięcy dolarów. Daleko więc do kwoty 1,47 mln wynikającej z badania Northwestern Mutual. Tym bardziej, że dla generacji X kwota ta została określona już na 1,57 mln.
Optymizmem może napawać najmłodsze pokolenie, które rozpoczęło już karierę zawodową. To generacja Z, urodzona w latach 1997-2012, a więc mająca dziś 14-29 lat. Według badania Northwestern Mutual, młodzi ludzie tej generacji zaczynają oszczędzać na emeryturę przeciętnie już w wieku 22 lat. Tymczasem generacja X zaczynała to robić w wieku 32 lat.
Rozpoczęcie oszczędzania jak najwcześniej jest kluczowe. Przy założeniu, że długofalowe inwestycje na giełdzie przynoszą 12% rocznie, osoba, która zaczyna oszczędzać w wieku 32 lat, wpłacając na fundusze emerytalne 100 dolarów miesięcznie, w wieku 67 lat będzie miała zgromadzone 581 tysięcy. Ale osoba, która zaczyna wpłacać po 100 dolarów w wieku 22 lat i - uwaga - w wieku 31 lat przestaje wpłacać cokolwiek, w wieku 67 lat będzie miał 1 mln 245 tysięcy! A więc ponad dwa razy więcej.