Kłopot z rachunkiem na randce

Młodzi ludzie mają dziś niemałe problemy finansowe. Wysokie koszty studiowania wpychają ich w duże długi. Dla tych, którzy nie studiują, znalezienie dobrze płatnej pracy jest bardzo trudne. Na to nakładają się też wyjątkowo wysokie koszty mieszkaniowe. Dla osoby samotnej kupno domu jest zwykle nieosiągalne, a wynajmowanie mieszkania samodzielnie wydaje się wręcz ekstrawagancją.

Nic więc dziwnego, że wiele osób samotnych oszczędza niemal na wszystkim. Jak pokazuje badanie firmy płatności elektronicznych Zelle, problemem jest nawet płacenie rachunku na randce. A przecież sprawienie dobrego wrażenia na randce jest z pewnością celem każdej samotnej osoby. Minęły jednak czasy, gdy oczywistym było, że za przysłowiową kawę czy nawet obiad płacił mężczyzna. Dziś decyzja, kto płaci rachunek, jest drażliwym tematem.

W badaniu Zelle zapytano o te sprawy 900 osób z generacji Z (osoby w wieku 14-29 lat) oraz 900 osób z generacji tzw. milenijnej (30-45 lat). Aż 84% tak szerokiej grupy przyznało, że rosnące koszty wpłynęły na ich sposób randkowania.

Częściej wybierają dziś tańsze sposoby na spędzenie randki (mówi tak 40%), albo wręcz szukają darmowych atrakcji, aby z nich skorzystać na randce (37%). Aż jedna trzecia (32%) przyznała, że z powodów finansowych rzadziej chodzi na randki, a 11% stwierdziło, że w ogóle zaprzestało randkowania.

Na randce jest miło i przyjemnie. Ale kto za to zapłaci?


Szczególnie młodsza generacja, określana jako Z, ma problemy z płaceniem na randce. 20% badanych przyznało, że zadłuża się, aby utrzymać styl życia będąc z osobą, z którą utrzymuje intymną relację. Natomiast 19% musiało pożyczyć pieniądze od rodziny lub znajomych, żeby po prostu pójść z kimś na randkę.

Nic więc dziwnego, że nie są rzadkością sytuacje, gdy ktoś wymiguje się od zapłacenia rachunku. Obiecuje zwrócenie pieniędzy, ale jeżeli randka nie poszła dobrze, nie realizuje tej obietnicy.

Czy to się często zdarza? W badaniu Zelle aż 52% osób z generacji Z przyznało, że przynajmniej raz zdarzyło im się zerwać po takiej randce wszelkie kontakty z niedoszłym partnerem czy partnerką. Blokują numer telefonu, zrywają połączenia na portalach społecznościowych, udają nieobecnych.

Bez względu na to, jak randka przebiega, podejście do zapłacenia rachunku jest różne. 28% osób z generacji Z powiedziało, że płacą za randkę bez żadnej do tego zachęty, bo nie chcą mieć poczucia obowiązkowej wdzięczności.

Z kolei 24% nie prosi dugiej osoby o zapłacenie rachunku czy choćby jego części, bo jest to dla nich zawstydzające. Wreszcie 25% czuje się urażonym, gdy jest zmuszone do płacenia, ale jednocześnie tego nie mówi.

A kto właściwie powinien zapłacić za randkę? 28% badanych stwierdziło, że obowiązek ten spada na osobę, która tę randkę zainicjowała. Kolejne 21% uważa, że to zależy od okoliczności. Połowa respondentów po prostu czeka na rachunek, aby ustalić, jak zostanie zapłacony. Różne jest w tym momencie podejście do tego kobiet i mężczyzn. Ponad połowa kobiet - 56% - negatywnie reaguje na oczekiwanie, że to ona zapłaci rachunek. Wśród mężczyzn, 34% źle odbiera takie oczekiwanie.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!