Osoby, które podróżowały za granicę, musiały przy powrocie stać w kolejkach do odprawy paszportowej. Choć odprawa zwykle nie trwa długo, gdy na jednym lotnisku w krótkim czasie wyląduje kilka dużych samolotów, przylatujących z zagranicy, tworzą się duże kolejki. Urząd Customs and Border Protection (CBP), odpowiedzialny za kontrolę przyjezdnych, zapowiada duże zmiany, mające przyspieszyć proces odprawy paszportowej.
Umożliwić ma to nowoczesna technologia rozpoznawania twarzy. Została ona już uruchomiona na 238 amerykańskich lotniskach do identyfikowania podróżnych wjeżdżających do Stanów Zjednoczonych. Szybsza wersja, dostępna tylko dla osób posiadających amerykańskie obywatelstwo, nazywa się Enhanced Passenger Processing. Na razie działa jednak tylko na 33 lotniskach.
Najszybszy jest trzeci system, o nazwie Seamless Border Entry. Zainstalowany został na razie w zaledwie siedmiu portach lotniczych, ale jest bardzo obiecujący. Pozwala bowiem na odprawę w ciągu zaledwie trzech sekund. Z systemu mogą jednak skorzystać tylko członkowie programu Global Entry. W ramach tego programu są oni uznani za bezpiecznych pasażerów i korzystają z szybszej ścieżki odprawy i kontroli bagażu. Za udział w programie trzeba zapłacić 120 dolarów na okres pięciu lat.
Automatyczne rozpoznawanie twarzy nie wszystkim się podoba, więc CBP przewidział możliwość uniknięcia tego. Zamiast poddawania się analizie obrazu przez kamerę, można zgłosić się do urzędnika dokonującego odprawy i poprosić o tradycyjną kontrolę. Tak jednak mogą zrobić wyłącznie obywatele USA.
Agent CBP pomaga pasażerowi skorzystać z urządzenia rozpoznającego twarz na lotnisku w Houston w Teksasie.
Warto jednak zauważyć, że w wielu innych krajach, jak np. w Unii Europejskiej, automatyczna kontrola przez zeskanowanie paszportu i analiza biometryczna jest już stosowana powszechnie i nie wymaga udziału w jakimkolwiek płatnym programie. Każdy, kto leciał do europejskiego kraju zapewne widział, że system ten jest bardzo efektywny. Osoby bez paszportu UE muszą zwykle stać w kolejkach do urzędnika dokonującego odprawy celnej, zaś obywatele UE szybko przechodzą przez bramki dokonujące automatycznej odprawy.
W Stanach Zjednoczonych, osoby nie posiadające obywatelstwa USA, są obowiązkowo poddawani kontroli biometrycznej. Od 26 grudnia obowiązek ten został nawet rozszerzony. Wcześniej zwolnieni z niego byli seniorzy w wieku powyżej 79 lat oraz dzieci do lat 17.
CBP podaje, że system rozpoznawania twarzy jest skuteczny w 98%. Od czerwca 2017 roku zweryfikował 848 milionów twarzy. Ponad 529 tysięcy osób zostało w ten sposób zidentyfikowanych, jako przekraczający okres pobytu, wskazany przez ich wizę. CBP zapowiada, że w ciągu trzech do pięciu lat biometryczna odprawa zostanie wprowadzona na każdym lotnisku międzynarodowym w USA, a także na wszystkich przejściach lądowych i w portach morskich.
Najnowsza technologia testowana jest na lotnisku w Orlando, na Florydzie. Pozwala na przechodzenie przez specjalny "korytarz". Zainstalowane w nim kamery pozwalają na dokonanie błyskawicznej odprawy, podróżni nie muszą się nawet zatrzymać.
Inny nowoczesny system ma być w przyszłym roku zainstalowany na nowojorskim lotnisku JFK. Umożliwi zdalną kontrolę celną bagażu, w chwili, gdy znajduje się on w samolocie, będącym jeszcze w powietrzu.
Według zapowiedzi CBP, wprowadzenie powszechnej kontroli biometrycznej na wszystkich lotniskach ma się odbyć bardzo szybko. Ale tak naprawdę proces ten ślimaczy się od bardzo dawna. Zarządził go Kongres Stanów Zjednoczonych w... 1996 roku! Mijają więc już trzy dekady od decyzji. Przyspieszenie realizacji miało nastąpić po zamachach terrorystycznych w 2001 roku. W ubiegłym roku w budżecie federalnym dodano specjalne fundusze, aby nareszcie wprowadzić nowe technologie na przejściach granicznych.