Sztuczna inteligencja cię zdradzi

W lipcu pisaliśmy o mężczyźnie z Florydy, który pozwał firmę OpenAI i jej szefa Sama Altmana za porady udzielane przez ChatGPT, program sztucznej inteligencji stworzony przez OpenAI. Mężczyzna prosił o porady medyczne, a w wyniku stosowania się do nich - jak twierdzi w pozwie - jego zdrowie mocno ucierpiało.

Badanie Uniwersytetu Pennsylwanii pokazało w ubiegłym roku, że 8 na 10 dorosłych Amerykanów szuka porad zdrowotnych w internecie. O ile szukanie informacji nie jest złe, niepokojący jest fakt, że 63% badanych uważa diagnozę postawioną przez sztuczną inteligencję za rzetelną.

Należy też pamiętać, że informacje przekazywane w czasie rozmowy ze sztuczną inteligencją (AI) nie są całkowicie bezpieczne. Rozmowa taka nie pozostaje bowiem zupełnie anonimowa.

Teoretycznie można się zabezpieczać odpowiednimi ustawieniami przeglądarek internetowych. ChatGPT oferuje rozmowę "tymczasową", która po 30 dniach powinna zostać automatycznie skasowana. Sztuczna inteligencja Claude nazywa taką rozmowę "incognito". Ale nasze pytania, jak również przekazywane informacje, np. o stanie zdrowia czy przyjmowanych lekarstwach, mogą w różny sposób zostać ujawnione.

Programy sztucznej inteligencji pomogły ludziom w wielu sprawach, ale wprowadziły też nowe zagrożenia.


Zarówno firma OpenAI jak i Anthropic (twórca Claude) zapewniają, że nie sprzedają informacji pozyskanych w czasie rozmów reklamodawcom czy firmom marketingowym. Ale przyznają, że w szczególnych przypadkach zachowują treść rozmów. Może to być na przykład sytuacja, gdy komuś zawieszone zostaje konto z powodu złamania regulaminu.

Dostęp do treści może otrzymać także policja, różne służby i sąd. Gazeta "The Washington Post" przeanalizowała publicznie dostępne informacje i wiadomości w mediach z ostatnich dwóch lat. Dziennikarze znaleźli dziesiątki przykładów, gdy rozmowy z AI zostały upublicznione, np. w cywilnych sprawach sądowych.

Firmy OpenAI i Anthropic zapewniają, że w pełni współpracują ze służbami. Zgłaszają im wszelkie podejrzane czy nawet tylko niepokojące treści odnalezione w rozmowach z AI. Wychwytuje je automatyczny system rozpoznawania takich treści, który w tym roku zapewne stał się znacznie bardziej czuły.

W lutym bieżącego roku w kanadyjskim mieście Tumbler Ridge doszło do strzelaniny, której sprawca kierował do ChatGPT pytania rozpoznane jako niewłaściwe. Jego konto zostało zablokowane, ale firma OpenAI nie zgłosiła sprawy służbom. Szef firmy przepraszał później publicznie za to zaniedbanie.

Nawet jeżeli nie będziemy obiektem zainteresowania służb specjalnych, powinniśmy uważać, gdzie rozmawiamy ze sztuczną inteligencją. Wiele osób robi to w pracy, korzystając ze służbowego komputera. Zresztą nawet jeżeli korzystają z własnego laptopa, połączonego z internetem przez firmową sieć Wi-Fi, ich rozmowy z AI mogą być obserwowane przez administratora sieci. Innymi słowy, mogą trafić do pracodawcy.

Na zakończenie należy przypomnieć, że sztuczna inteligencja nie jest wyrocznią, która udziela prawidłowych odpowiedzi na wszystkie pytania. To jedynie program, który poszukuje informacji w internecie w temacie zadanego pytania i przedstawia skondensowaną odpowiedź streszczającą te informacje. Ale tak jak wszystko w internecie, odpowiedź może być prawdziwa, częściowo prawdziwa, albo zupełnie nieprawdziwa.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!